Na koniec wakacji

Wyjazd zorganizowany 30 sierpnia 2025 r. przez Katolicki Klub Turystyczny „Wędrowiec” rozpoczął się tak wczesnym świtem, że jeszcze tego świtu nie było widać. Pomimo tak rannej pory byliśmy bardzo zdyscyplinowani, a na miejsce zbiórki dotarliśmy nawet przed czasem. Wyjechaliśmy bez ociągania się, zabierając pozostałych Wędrowców w Dębicy.

W komplecie dojechaliśmy do Nowego Targu, gdzie nawiedziliśmy Kościół Matki Bożej Anielskiej. To nowy, jasny obiekt wybudowany końcem XX wieku. W tym kościele byliśmy pierwszy raz i było to dla nas nowe doświadczenie. Spotkaliśmy się też z nowym proboszczem, który opowiedział o nowo erygowanej parafii. Nowością był też śpiew w wykonaniu Wędrowców, jaki wybrzmiał w murach kościoła.

Uczestnicząc we Mszy świętej wysłuchaliśmy Ewangelii o talentach. Na kanwie tych słów Ojciec Duchowny poruszył temat miłości, której każdy szuka i potrzebuje, a o której nie uczą niestety w szkole. Powinniśmy pamiętać, że najlepszym nauczycielem miłości jest Bóg, który nie teoretyzował, ale w praktyce okazał swoją miłość każdemu z nas.

Przed wyjściem na szlak świętowaliśmy nieco spóźnione urodziny i imieniny Prezesa. Był praktyczny prezent, śpiew i słodkie co nieco. W radosnym nastroju weszliśmy na zielony szlak wiodący na Turbacza z części Nowego Targu zwanej Kowaniec. Podejście było kamieniste i dość strome. Po drodze przystawaliśmy w wielu miejscach podziwiając fantastyczne panoramy Tatr i Pienin. Zatrzymaliśmy się także na chwilę przy krzyżu upamiętniającym gorczańskich partyzantów.

Pełnia lata dała o sobie znać w pięknej słonecznej pogodzie z lekkim wietrzykiem. Śródleśne łąki były pełne kwiatów. Skraje lasów niebieszczyły się goryczkami, a polany prezentowały w różu ostatnich ostów i złocie komonicy. Kudłate nasiona wierzbówki kiprzycy, czerwone korale jarzębiny i resztki borówek przypominały o zbliżającej się nieuchronnie jesieni.

W takiej scenerii dotarliśmy pod schronisko i na szczyt Turbacza. Był czas na posiłek, wypoczynek, pamiątkowe zdjęcie i generalnie chwilę oddechu w tłumie innych amatorów górskich wycieczek. Od tego miejsca zaczęliśmy wędrówkę Głównym Szlakiem Beskidzkim w kierunku Rabki-Zdrój. Przeszliśmy żwawym krokiem cały zaplanowany odcinek, czyli trasę do schroniska na Starych Wierchach i kolejnego: na Maciejowej.

Końcowy odcinek szlaku biegł przez park zdrojowy z klombami, wystrzyżonymi trawnikami, fontannami, rzeźbami, gwarem kuracjuszy i turystów oraz całym mnóstwem lodziarni. Po trudach wędrowania w przyjemnością zanurzaliśmy się w lodowych smakołykach.

Zaczęło się chmurzyć i spadły pierwsze krople deszczu. Zatem, czekając na autobus, schroniliśmy się pod dachem stacji kolejowej.

W drodze powrotnej do domu kończyliśmy świętowanie urodzin Prezesa i kolejny raz częstowaliśmy się z tej okazji cukierkami .

Już za dwa tygodnie – 13 września 2025 r. – wyruszamy w Tatry Zachodnie. Planujemy wejście na Kasprowy Wierch.

Do zobaczenia

Agata Dąbal

Więcej zdjęć zobaczysz w naszej galerii.

Opublikowano dnia: 21.09.2025