Majowe lato
W ostatnim dniu maja 2025 roku Katolicki Klub Turystyczny „Wędrowiec” wyruszył na kolejną wyprawę Głównym Szlakiem Beskidzkim.
Wyjechaliśmy z Rzeszowa żegnani porannym świergotem pierwszych rozbudzonych ptaków i zabrawszy w Dębicy pozostałych uczestników wyjazdu pojechaliśmy w kierunku Beskidu Żywieckiego. Mając w pamięci zimne i deszczowe majowe dni zabraliśmy ze sobą ciepłe ubrania i sprzęt przeciwdeszczowy.
Przebieg wyprawy był nietypowy, bo po dojechaniu na Przełęcz Szarcula poszliśmy do miejscowości Stecówka, zaliczając na wstępie kolejne kilometry w ramach dziewiątego etapu GSB.
Dopiero na szlaku – w Stecówce – nawiedziliśmy kościół pw. Matki Bożej Fatimskiej i uczestniczyliśmy w Mszy św. Jest to mała, drewniana świątynia, wybudowana na nowo po pożarze w roku 2013. Charakter tego miejsca dobrze współgrał z obchodzonym w sobotę 31 maja 2025 r. Świętem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Czytania i nauka Ojca Duchownego były receptą jak mamy postępować i żyć, zaradzając potrzebom braci i przestrzegając zasad gościnności. Ta teoria, bazująca na wytycznych zawartych liście św. Pawła do Rzymian (12, 9-16b) znalazła swój realny wymiar w postawie Maryi pomagającej św. Elżbiecie. Wszystkie te zalecenia mogliśmy trenować zaraz po opuszczeniu kościoła na naszej trasie pieszej, a powinniśmy o nich pamiętać i wdrażać w codziennym życiu. Będzie życzliwiej i radośniej.
Po zakończeniu Mszy św. powędrowaliśmy do schroniska Przysłop pod Baranią Górą, a następnie w górę na szczyt.
Barania Góra to miejsce źródliskowe Wisły. Zawsze jest tam sporo wilgoci, a na stokach biorą początek małe strumyczki, z których powstaje królowa polskich rzek. Również na naszym szlaku nie zabrakło wody pod stopami. Po prostu było mokro. Przy pięknej słonecznej pogodzie nie był to jednak problem, a realizacja klubowego hasła: jest błotko, jest impreza!
Na szczycie było sporo czasu na odpoczynek, wejście na wieżę i podziwianie fantastycznych widoków. Pomimo tych atrakcji trzeba było iść dalej, trochę w dół do Magurki Wiślańskiej, następnie odsłoniętą granią w kierunku Magurki Radziechowskiej. Na grani, przy charakterystycznej skałce zrobiliśmy pamiątkowego zdjęcie. Ponadto uroczyście przyjęliśmy do naszego grona dwoje nowych Wędrowców. Kolejny etap to przejście na Magurkę Radziechowską i dalej na Glinne, skąd zeszliśmy do Węgierskiej Górki.
Długie odcinki trasy wiodły przez otwarty teren, gdzie można było podziwiać widoki na wszystkie strony świata. Jednak taki przebieg szlaku ma nie tylko same zalety. Słoneczna, skwarna pogoda i brak cienia, w połączeniu z tęsknotą za ciepłem i słońcem, po zimnym i deszczowym maju, to pewny sposób na oparzenia wszystkich odkrytych części ciała. Wielu z nas nie zabezpieczyło się wystarczająco starannie i zszokował ich widok zaczerwienionej skóry po zejściu z trasy. Te niezbyt przyjemne pamiątki zawieźliśmy do domu. Nie zniechęcą nas jednak do udziału w kolejnych wyjazdach – mamy nadzieję, że już prawdziwie letnich.
Zapraszamy zatem na następne wyprawy zorganizowane przez Katolicki Klub Turystyczny Wędrowiec: pierwsza już 21 czerwca 2025 r., a kolejna – 5 lipca 2025 r. Oba wyjazdy będą kontynuacją przejścia Głównym Szlakiem Beskidzkim.
Do zobaczenia.
Agata Dąbal

















