Korona Beskidu Małego

PROGRAM

  • Dla uczestników z Rzeszowa i okolic: Wyjazd o godz. 3:30 z parkingu przy ROSiR w Rzeszowie (od ul. Pułaskiego). Planowany powrót do Rzeszowa ok. godz. 22:30.
  • Dla uczestników z Jasła i okolic:
    Wyjazd ok. godz. 3:00 z przystanku PKS na Rynku w Jaśle. Planowany powrót do Jasła ok. godz. 23:00.

 

 

Trasa wędrówki górskiej: Międzybrodzie Bialskie – Góra Żar (761) – Czernichów – Czupel (930) – Międzybrodzie Bialskie


Do przejścia ok. 22 km. Za przejście trasy zdobywamy 33 punkty do GOT oraz 1 punkt do GOA i 1 punkt do Odznaki KKT Wędrowiec. Czas przejścia około 8 godzin (trasa przejścia może zostać zmieniona i dostosowana do panujących w tym czasie warunków atmosferycznych).


UWAGA!!!  Będzie długo...!!!,
ale widokowo...




Nawiedzamy: Kościół św. Marii Magdaleny w Międzybrodziu Bialskim (Msza Święta)

 


Zwiedzamy: Zaporę wodną na Górze Żar

 


Zabieramy:

  • odpowiedni ubiór i odpowiednie obuwie do wędrówki górskiej,
  • jedzonko,
  • dostateczna ilość wody do picia,
  • Książeczki GOT, GOA i KS KKT.

 

 

 


Koszt wyjazdu:

  • 60 zł - członkowie KKT „Wędrowiec” z opłaconą składką,
  • 70 zł – pozostali członkowie PTTK
    z opłaconą składką,
  • 85 zł - sympatycy.

 

 

 


Zapewniamy:

  • przejazd autokarem,
  • opiekę przewodnicką,
  • ubezpieczenie członków PTTK w ERGO Hestia.

Uwaga: Sympatycy ubezpieczają się we własnym zakresie.

 

 

Zachęcamy do wstąpienia do naszej wspólnoty turystycznej KKT „WĘDROWIEC” PTTK Rzeszów. Szczegóły tutaj.

 

 


Zgłoszenia oraz wpisowe przyjmują:
Ks. Daniel
Ks. Wojciech
Renata Biega

 

Zgłoszenia będą przyjmowane od
26 kwietnia 2018 r.

email: kontakt[at]kktwedrowiec.pl

 

 

Brak wpisowego do dnia 14 maja 2018 r. powoduje skreślenie z listy. Po tym terminie zwrot wpisowego będzie możliwy tylko po wskazaniu na swoje miejsce innej osoby.

 

 

 

 

 

Uczestnictwo w wyjeździe jest zgodą na wykorzystanie swojego wizerunku przez KKT Wędrowiec (m.in. publikacje filmów i zdjęć na stronach www i portalach społecznościowych).

 

 

 

 

Opublikowano dnia: 15.04.2018


Wędrowanie z Bogiem 2018




Wędruj z nami, abyśmy razem:

  • odkrywali Boga w pięknie świata i w drugim człowieku,
  • uczyli się, jak pokonywać własne słabości i kształcić siłę charakteru, a przy tym mieli mnóstwo radości i zabawy

 

 

 

 


Termin: 28 lipca – 5 sierpnia 2018 roku


Trasa: Lądek Zdrój – Kowadło – Śnieżnik – Jagodna – Orlica – Szczeliniec Wielki – Błędne Skały – Kudowa Zdrój




 


Do przejścia ok. 180 km,
zdobywamy ok. 250 punktów do GOT,
a także 9 punktów do GOA
i 2 punkty do Odznaki KKT Wędrowiec.
 

 

 

 

 

 


Koszt:

  • 600 zł - członkowie KKT „Wędrowiec” i pozostali członkowie PTTK z opłaconą składką,
  • 800 zł - sympatycy.


Płatności: zaliczka 200 zł do 15.06.2018 r., pozostała kwota do 16.07.2018 r.





Zapewniamy:

  • codzienny udział we Mszy świętej,
  • przejazd,
  • noclegi w schroniskach w warunkach turystycznych (potrzebny śpiwór),
  • obiadokolację,
  • ubezpieczenie członków PTTK,
  •  oraz masę niezapomnianych wrażeń i radoścismiley

Uwaga: Sympatycy ubezpieczają się we własnym zakresie.


Zachęcamy do wstąpienia do naszej wspólnoty turystycznej KKT „WĘDROWIEC” PTTK Rzeszów. Szczegóły tutaj.



Zgłoszenia oraz wpisowe przyjmują:
Ks. Daniel
Ks. Wojciech
Renata Biega

email: kontakt[at]kktwedrowiec.pl

 

 

 



Uwaga:
W wyjeździe mogą uczestniczyć tylko osoby pełnoletnie.
Brak wpłaty zaliczki do dnia 15 czerwca powoduje skreślenie z listy. Po tym terminie zwrot wpłaty będzie możliwy tylko po wskazaniu na swoje miejsce innej osoby.


 

 

Uczestnictwo w wyjeździe jest zgodą na wykorzystanie swojego wizerunku przez KKT Wędrowiec (m.in. publikacje filmów i zdjęć na stronach www i portalach społecznościowych).

 


 

Opublikowano dnia: 08.04.2018


Droga pod prąd

Katolicki Klub Turystyczny „Wędrowiec” zorganizował kolejną wyprawę w sobotę 17 marca 2018 r. Wyruszyliśmy inaczej niż zwykle bo bladym świtem, co jak na standardy Klubu było wyjątkowo późną porą. Kolejny nietypowy stan to kilka wolnych miejsc w autokarze po wyjątkowo strachliwych osobach, które zrezygnowały z wyjazdu, przerażone zapowiedziami synoptyków o powrocie prawdziwie zimowej aury. W te niekonwencjonalne wydarzenia wpisało się także rozdanie uczestnikom wyjazdu kwartalnika „Kościółek” wydawanego przez parafię, w której posługuje nasz Ojciec Dyrektor. Znaleźliśmy w nim ciekawe artykuły na czas Wielkiego Postu oraz sporo informacji o działalności naszego Klubu. No i ostatnia z pierwszych niespodzianek, to wyjątkowo uroczysta oprawa Mszy świętej w kościele pod wezwaniem św. Marii Magdaleny w Samoklęskach: z grą organów i śpiewem pieśni pasyjnych.

Czytanie o proroku Jeremiaszu, niezrozumianym i prześladowanym za wierność Bogu, nawiązywało do tego, że niełatwo jest mieć swoje własne zdanie, odmienne od opinii otaczających nas ludzi. Wszelka „inność” jest nierzadko powodem do wykluczenia ze społeczności, ostracyzmu, a nawet eliminacji. Również Ewangelia mówiąca o sporach wywoływanych nauczaniem i osobą Jezusa, przedstawiała oburzenie jakie budziły Jego słowa u współczesnych Mu Żydów. W homilii skierowanej do nas Ojciec Duchowny podkreślił jak ważne jest, aby niezależnie od przeciwności i poglądów otoczenia, iść drogą wytyczoną przez Boga. Drogą, której początkiem jest Krzyż – świadek Zbawienia.

Po Mszy świętej pojechaliśmy do Mrukowej, aby rozpocząć rozważania na szlaku Drogi Krzyżowej. Towarzyszyli nam miejscowi wierni, którzy wraz z nami szli i modlili się. O tym, że Drogi Boże nie są wygodne i szerokie przekonaliśmy się zaraz na początku – dojście do stacji Drogi Krzyżowej było wąską ścieżką, a wybrukowana trasa z oznaczeniami szlaku prowadziła dokładnie w drugą stronę.

Szliśmy za Krzyżem w skupieniu przez kolejne stacje, prosząc o siły dla pokonania swoich problemów oraz poznania kiedy i jak dobrze pomóc innym. Do takich codziennych, a niełatwych spraw nawiązywały odczytywane kolejno rozważania. Drogę Krzyżową zakończyliśmy przy zabytkowej kaplicy poświęconej Matce Bożej i słynącej cudami. Znajduje się ona przy dawnym szlaku kupieckim i szeroko otwiera swoje podwoje dla wędrowców. Można tam w spokoju pomodlić się i zastanowić, bez pośpiechu i gwaru, w ciszy zakłócanej jedynie szumem pobliskiego strumienia i szmerami lasu.

Po wpisie do księgi pamiątkowej i krótkim odpoczynku z posiłkiem, nastąpiła druga – turystyczna część wyprawy. Rozpoczęła się łagodnym wejściem na kolejne szczyty: Świerzową i Magurę. Towarzyszyła nam cudowna zimowa aura: lód wyrastający w formie sopli z ziemi oraz drzewa całe w bieli szronu, pokrywającego drobniusieńkimi igiełkami każdą gałązkę i szpileczkę.

W takiej scenerii, na Magurze, przy pomniku poświęconym św. Janowi Pawłowi II i jego wędrówkom po beskidzkich szlakach, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie. Uroczyście przyjęliśmy do naszego grona nowych członków i przyznaliśmy odznaki Brązowego Wędrowca najwytrwalszym uczestnikom Klubowych wypraw. Z Magury żwawym krokiem zeszliśmy na Przełęcz Majdan, a z niej ścieżką przyrodniczo-kulturową „Świerzowa Ruska” do Świątkowej Wielkiej, gdzie czekał autobus. Ścieżka wiodła wzdłuż dawnej drogi przez nieistniejącą obecnie wieś. Pozostałe po dawnych mieszkańcach ślady to zdziczałe sady, łąki, nieliczne piwnice i cerkwisko z cmentarzem.

Ta wyprawa to prawdziwy raj dla łowców pieczątek, które były zarówno na Magurze, jak i w Świerzowej. Nie bez znaczenia była także pamiątkowa, Klubowa pieczątka z wyjazdu.

Wędrowało się nam bardzo dobrze, a pogoda była idealna. Drobny śnieżek przykrył cienką warstwą szarość roztopów. Lekki mróz grudził ziemię i zestalił błoto. Biel drzew otulonych lodowymi pierzynkami tworzyła niesamowity klimat spokoju i ciszy. Szło się wspaniale, więc szybko przemierzyliśmy całą trasę i dla chętnych była możliwość kontynuowania pieszej wędrówki do Desznicy, gdzie w wiacie osłaniającej przed wiatrem czekało ognisko oraz frykasy w postaci kiełbasek, pieczonego chleba i gorącej herbaty.

Wyjechaliśmy późnym popołudniem, jeszcze w świetle dnia. Droga powrotna minęła błyskawicznie, a humory dopisywały przez cały czas. Żal było się żegnać, lepiej powiedzieć do zobaczenia na kolejnym wyjeździe – 21 kwietnia 2018 r. na dalekiej trasie w Pieninach Spiskich.

Podsumowując ten marcowy wyjazd należałoby się chyba zastanowić czy była to tylko kolejna wycieczka w góry, czy też wniosła coś więcej. Czy naprawdę poszedłem Drogą Krzyżową, czy tylko zaliczyłem parę dodatkowych kilometrów w fajnym lesie. Łatwo jest wtopić się w tłum podobnych osób i popłynąć z prądem, ale czy będziemy w stanie stanąć za Krzyżem sami, w nieprzychylnym otoczeniu.

 

Agata Dąbal

Opublikowano dnia: 28.03.2018


Dobra energia

Wyjazd zorganizowany w lutym przez Katolicki Klub Turystyczny „Wędrowiec”, w jedną z pierwszych sobót Wielkiego Postu, był prawdziwie zimowy. Spory mróz i śnieg gwarantowały mnóstwo atrakcji, charakterystycznych dla tej pory roku, ale także były prawdziwym wyzwaniem nawet dla wytrawnych piechurów.

Wyruszyliśmy bardzo wcześnie i otuleni mrokiem szybko zapadaliśmy w drzemkę przerywaną krótkimi postojami, żeby zabrać kolejnych uczestników wyjazdu. Na dobre wyprawę rozpoczęliśmy Mszą świętą w jednym z nowszych kościołów, wybudowanym pod koniec XX wieku, pod wezwaniem Dobrego Pasterza w Hańczowej. Czytania i nauka naszego Ojca Duchownego wskazały jasne i jednoznaczne zadania na nadchodzący czas. Streścić je można krótko: słuchaj Słowa i czyń dobro.

Jak udało nam się je wdrożyć w nasze życie w tym Wielkim Poście i czy te dobre nawyki w nas pozostaną rozliczymy sobie sami. Zadbajmy zatem, dla naszego dobrego samopoczucia i zasłużonej radości świętowania Wielkanocy, by ten specjalny czas nie był jak zazwyczaj pełen gwaru i rozgardiaszu, zagłuszającego to, co najbardziej istotne. Dopilnujmy, by nie stał się kolejną straconą okazją do wsłuchania się w to co ma nam do powiedzenia Bóg i bycia tak po prostu, bezinteresownie dobrym.

Cisza otulonych śniegiem gór sprzyjała zastanowieniu się nad takimi sprawami. W taką scenerię wyruszyliśmy z Wysowej Zdroju. Pierwszy postój to góra Jawor, z kaplicą pod wezwaniem Opieki Bogurodzicy i cudowną studnią – miejsce częstych pielgrzymek, których świadectwem są liczne krzyże rozstawione wokół.

Dalszą trasę wyznaczały wystające spod śniegu czubki słupków granicznych pomiędzy Polską a Słowacją oraz słowackie i polskie oznaczenia szlaków. Na przełęczy opisanej jako Vyšný Tvarožec zrobiliśmy pamiątkową fotografię z widokiem na otaczające wzniesienia Beskidu Niskiego. Przyjęliśmy też nowych adeptów wspólnego wędrowania i nagrodziliśmy stałych bywalców Klubowych wypraw.

Na kolejnej części trasy czekała nas niespodzianka: stromy stok opadający w dół, który w większości pokonaliśmy z właściwym sobie humorem i w jedyny najbardziej rozsądny sposób: zjeżdżając po śniegu w dowolnym stylu, czasem zbliżonym do bobslejów, a czasem do typowego saneczkarstwa. Patrząc na klasę jaką prezentowaliśmy szusując, należy dobitnie stwierdzić, że zawodnicy kończących się Zimowych Igrzysk Olimpijskich mogliby się wiele od niejednego z nas nauczyć.

Chociaż trasa nie była szczególnie trudna, to zimowe warunki dały się nam we znaki i opóźniły marsz. W czasie postoju na Przełęczy Wysowskiej zdecydowaliśmy o zejściu do Wysowej przez Blechnarkę. Trasa na tym odcinku była krótka, prosta, łatwa i przyjemna. Jak się okazało ta decyzja była jedną z najbardziej rozsądnych. Wyruszając z Wysowej w drogę powrotną chwaliliśmy maestrię naszych przewodników, którzy ją podjęli. Podziwianie, z ciepłego autobusu zamieci śnieżnej, która rozszalała się z minuty na minutę, było zdecydowanie przyjemniejsze niż stawienie jej czoła na beskidzkich bezdrożach.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Regetowie, aby uczcić wspólnie jubileuszową – 75-tą wyprawę zorganizowaną przez KKT „Wędrowiec”, która właśnie przechodziła do historii. Po obfitym, ciepłym posiłku, przy herbacie ze wspólnego kotła, smakującej tak doskonale, jak nigdzie indziej, był czas na rozmowy i żarty przede wszystkim z siebie samych. W doskonałych humorach wróciliśmy bezpiecznie do domu pełni wrażeń i naładowani pozytywną energią.

Roztaczajmy więc tę dobrą aurę bez końca, zarówno w czasie, jak i w przestrzeni.

Żebyśmy nie wygaśli, to zapraszamy na „doładowanie akumulatorów” w trakcie kolejnej wyprawy – jeszcze Wielkopostnej – na Drogę Krzyżową w Beskidzie Niskim w Mrukowej, w sobotę 17 marca 2018 r.

 

Agata Dąbal

Opublikowano dnia: 27.03.2018